Odpowiedz. sharina 2010-07-25 o godz. 03:13. Ja z jednej strony nie żałuję, bo studia ciekawe były i ludzie super, ale z drugiej strony, gdybym mogła wybrać jeszcze raz, wybrałabym bardziej "przyszłościowe" studia. Pracę poprzednią i obecną mam zupełnie nie związaną z kierunkiem studiów.
Osoby, które już od października rozpoczną naukę na uczelniach wyższych, zastanawiają się, czy program Dobry Start obejmuje także studentów. Tzw. 300 plus to jednorazowe wsparcie uczniów w wieku od 7 do 20 lat. Na stronie rządowej można jednak przeczytać, że program ten nie obejmuje studentów, przysługuje jedynie uczniom uczącym się w szkole, a nie w szkole wyższej.
Wszystko o studiach. Studia w Polsce to studia licencjackie, inżynierskie, magisterskie, podyplomowe oraz doktoranckie, których program kształcenia zazwyczaj trwa od 1 roku (2 semestry) do 6 lat (12 semestrów) i kończy się uzyskaniem tytułu (licencjata, inżyniera, magistra, doktora lub tytułów równoważnych).
Studia podyplomowe najczęściej przypominają te, które odbywają się w trybie zaocznym. Zjazdy organizowane są weekendami, zazwyczaj kilka razy w miesiącu. Trzeba pamiętać też o tym, że studia podyplomowe są płatne. W zależności od tego, czy uczyć się będziemy na publicznej, czy prywatnej uczelni, koszty te mogą wzrastać.
. Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Rekomendowane odpowiedzi Witam . Jestem na pierwszym roku geoinformacji . Zastanawiam się nad porzuceniem studiowania i zrobienie sobie rocznej przerwy , ponieważ ten kierunek mnie zupełnie nie interesuje . Ponadto już na samym początku sprawia mi trudności . Jest na nim bardzo dużo matematyki i informatyki a ja wolę WOS i geografię . Poszedł bym do pracy i za rok wybrał studia , które będą mnie interesowały . Myślę że taka przerwa dobrze mi zrobi , ale mam pewne wątpliwości . Czy porzucając teraz studia ( po trzech tygodniach ) będę mógł dajmy na to za rok - rozpocząć studia na innym kierunku tego samego uniwersytetu , lub nawet tego samego wydziału ??? Wiąże się to chyba z punktami ECTS . Czy wtedy te studia będą darmowe ??? Proszę o odpowiedź . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Hej, Możesz porzucić studiac i zacząć je kiedy będziesz chcial. Nie ma juz limitów punktów ECTS. Temat wielokrotnie walkowany na forum wystarczy poczytać Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Dziękuje za odpowiedź . Zastanawiam się jeszcze nad tym czy przepisać się na inny kierunek np. na gospodarkę przestrzenną na tym samym wydziale . Obawiam się że pójdę na kolejny kierunek który mnie nie interesuje .Gospodarka przestrzenna wymaga zdolności technicznych i umiejętności projektowanie - czego ja nie posiadam .Kolejną kwestią jest to czy w ogóle taka zmiana jest możliwa , ponieważ na geoinformacji którą obecnie studiuje jest 28 osób a na gospodarce przestrzennej 145 osób . Musiałbym nadrobić trzy tygodnie zaległości ( to chyba nie dużo) co by było też pewnie zniechęcające . A może dać sobie spokój i za rok wybrać dobrze przemyślane studia ? Z geoinformacji już zrezygnowałem , nawet nie chodziłem na zajęcia w zeszłym tygodniu . Co byście zrobili na moim miejscu ??? Dzisiaj muszę podjąć decyzję Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Gospodarka przestrzenna to jeden z ciekawszych studiow. Takie jest moje zdanie. Bardzo lubię ten kierunek. Jednak uważam, ze teraz bedzie Ci bardzo ciezko się przenieść. Żeby to zrobić musisz isc na spotkanie z Dziekanem. Jesli go przekonasz to dasz rade. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Jeszcze się zastanowię co zrobić. Czy w przypadku , gdy zdecyduje się na przeniesienie na gospodarkę przestrzenną muszę pisać podanie do Dziekana czy iść na spotkanie osobiście ? A co w przypadku rezygnacji ?? Muszę napisać podanie o rezygnację ze studiów i zanieść je do Dziekanatu ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Jesli chcesz się przenieść w tak poznym okresie to tylko przez spotkanie z Dziekanem ale musisz miec przy sobie dobrze uzasadnione pytanie. Jesli chcesz zrezygnować zw studiów to zanieść podanie i odbierz dokumenty. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Zanim się przeniesiesz to sprawdź sobie dokładnie jakie przedmioty masz na Gospodarce przestrzennej i przeczytaj ich program, czyli co się pod nimi kryje. Szkoda by było się przenosić jeśli np większość przedmiotów tam Ci nie będzie odpowiadać. Popytaj też studentów tego kierunku najlepiej na wyższych rocznikach odnośnie przedmiotów. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Dobrze, że to jest w ramach jednego Wydziału. To daje Ci jakieś szanse Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Jeśli się zdecydujesz to zrób to po prostu jak najszybciej i od razu idź na rozmowę do Dziekana. Przygotuj sobie dobrą argumentację dlaczego chcesz przenieść się właśnie na ten kierunek. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach i weź ze sobą pisemne podanie. Ale musisz to załatwić w tym tygodniu Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach generalnie czym wcześniej tym lepiej Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Myśle, że to jest ostatni dzwonek, jeśli się teraz za to nie weźmiesz to już Ci sie nie uda Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Najlepiej zadzwoń z rana dzisiaj do biura dziekana, dowiedz się kiedy ma dyżur, napisz podanie, dobrze je uzasadnij i umów się na spotkanie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach I daj nam znać co załatwiłeś. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Przeczytałem program i przeanalizowałem jakie przedmioty miał bym na gospodarce przestrzennej . Zdałem sobie sprawę że to kierunek nie dla mnie . Wymaga on wyobraźni przestrzennej i zdolności technicznych , czego ja nie posiadam . Także gospodarka przestrzenna odpada . Raczej zrobię rok to wszytko , pójdę do pracy - zarobię na wynajem mieszkania Chyba że uda mi się przenieść na inny wydział . Politologia ,europeistyka , polityka społeczna , administracja , ewentualnie ekonomia lub zarządzanie publiczne to są kierunki które mnie interesują . Mogłem od razu pójść na któryś z nich. Myślę że teraz już za późno na przeniesienie się na inny wydział . Nie wiadomo czy w ogóle dziekan się zgodzi i w dodatku dochodzą zaległości Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Lepiej poczekaj rok, dobrze to przemyśl i wybierz się na wymarzony kierunek studiów. Praca to świetne rozwiązanie, ponieważ zdobędziesz już jakieś doświadczenie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach To dobrze, że sobie poczytałeś dokładnie o tym kierunku. Jak masz wybrać kierunek i znowu być niezadowolonym to faktycznie lepiej jest zrobić sobie rok przerwy i iść do pracy. Będziesz miał rok na poczytanie o tych kierunkach i zastanowienie się co chciałbyś kiedyś robić. A dzięki pracy będziesz miał możliwośc zdobyć trochę doświadczenia. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Wbrew pozorom możesz na tym całkiem dobrze wyjść, ja po LO miałem 2 lata przerwy, które wykorzystałem na kurs, studium i pracę. I mam coś ciekawego w CV Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Czyli wystarczy że napiszę oświadczenie o rezygnacji ze studiów i zaniosę je do dziekanatu ?? Legitymację muszę oddać ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Tak wystarczy. Legitymacje musisz oddać. Możesz tez powiedzieć, ze zgubiles wtedy stosowne oświadczenie. Dostaniesz tez obiegówkę czyli bedziesz musial zdobyć pieczątki z bibliotek, ze nie zalegasz z książkami. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach No legitymacja by Ci się przydała Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Można zrobić taki myk, chociaż wiem, że wiele uczelni na to nie pozwala Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Dołącz do dyskusji Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą. Wypowiedzi z ostatnich 10 dni Przez Setager · Napisano 8 godzin temu Czy ktoś z obecnych studiuje/studiował technologię energii odnawialnej na sggw i chciałbyś się podzielić swoją opinią. Czy mogę się spodziewać dużo zajęć praktycznych i czy raczej wkuwania teorii. Na maturze nie zdawałem fizyki a chemie. Czy warto przed rozpoczęciem roku nadrobić jakieś tematy z fizyki aby nie mieć dużych problemów na pierwszej sesji? Dziękuję z góry za odpowiedź Przez KamilZ · Napisano Poniedziałek o 14:01 Witam Piszę tutaj, bo już sam nie wiem gdzie szukać pomocy. Moja sytuacja wygląda tak że z powodu choroby miałem nie kontynuować studiów,, na początku semestru dostałem indywidualną organizację ale mój stan był zbyt zły aby móc się uczyć. Miesiąc przed sesją, trochę mi się polepszyło i postanowiłem zaliczać aby nie tracić roku. Dogadałem się z wykładowcami i udało im się wszystko zaliczyć. Na zaliczenie seminarium magisterskiego po konsultacji z promotorem (jestem na 1 roku II stopnia) miałem napisać rozdziały teoretyczne pracy magisterskiej. Zostawiłem to na koniec, bo wolałem się uczyć na egzaminy. Ale wyrobiłem się z tym i wysłałem promotorowi 4 dni przed końcem sesji moją pracę. Jednak on tydzień wcześniej już wpisał mi NZAL w drugim terminie. Teraz już po zakończeniu semestru w dziekanacie mówią mi żebym próbował się z nim skontaktować. Ale on nie odpisuje na moje emaile. Czy jest z tej sytuacji jakieś wyjście abym nie musiał powtarzać semestru? Przez Tomek1123 · Napisano Sobota o 21:59 Wpadlem na taki pomysl... chcialbym studiowac geografie oraz drugi kierunek kryminologie, wszystko zaocznie. Pierwszy rok geografii mam prawie caly zaliczony oprucz dwoch przedmiotow... wiec zapisze sie na kryminologie i geografie, w tym roku I rok geografi nie bede studiowal bo mam zlaoczony caly rok prawie tylko te dwa przedmioty zalicze a w tym czasie bede studiowal I rok kryminologii, potem na kryminologii wezme dziekanke i bede studiowal II rok geografii, potem na geografii wezme dziekanke i bede studiowal II rok kryminologii a nastepnie zostanie mi III rok geografii i kryminologii i bede studiowal jednoczesnie te dwa kierunki na ostatnim roku i tak skonze 6 lat studiow w cztery lata... co o tym myslicie??? Przez caesary · Napisano Czwartek o 12:26 Mały update: zmienili mi status z listy rezerwowych na zakwalifikowany na Uniwersytecie Wrocławskim. Przepraszam, że znów zadam to samo pytanie, ale czy powinienem iść tam zamiast do Gdańska? Niby nastawiłem się już na UG i jutro zaplanowałem wyjazd, aby dostarczyć dokumenty, ale Wrocław to jeden z topowych uniwerków z informatyką. Dodatkowo ma opcję uzyskania tytułu inżyniera, a nie licencjata z tego co się orientuję. Gdyby zmieniliby mój status wczoraj, a nie dziś to byłoby o wiele prościej, a tak to znów główkuję i się zamartwiam. Czy warto zmienić w mojej sytuacji wybór na Wrocław? Mam na to czasu dosłownie jeden dzień bo jutro mam jedyną okazję dostarczyć dokumenty na te uczelnie. Najpopularniejsze tematy na forum 202 Przez kuba234 Napisano 9 Stycznia 2017 194 Przez Natalia Napisano 2 Sierpnia 2012
Przenosiny między uczelniami wcale nie są czynnością ekstremalną i niewykonalną. Należy jednak pamiętać o kilku fundamentalnych zasadach i wykazać się stoickim spokojem, żeby przebrnąć przez ten etap bez nerwicy i siwych włosów. Nasz poradnik musimy jednak rozpocząć od niewesołej informacji: proces przenoszenia się między uczelniami jest sprawą indywidualną. Każda uczelnia, czasem nawet każdy wydział, ma swoje własne przepisy i warunki, które musisz spełnić, żeby się bezproblemowo przenieść. Musisz zatem pamiętać o minimalnej średniej ocen, dopuszczalnej ilości poprawek, terminach składania podania i wymaganych dokumentów, etc. No i ważne jest, żeby nowy kierunek studiów albo nową uczelnię wybrać w sposób przemyślany. Ale najważniejsze: jeśli chcesz zmienić kierunek, specjalność, uczelnię, tryb studiowania – pewnie masz za sobą przynajmniej jeden z 10 błędów podejmowanych przy ich wyborze. Przeczytaj nasz antyporadnik jak “najgorzej” wybrać studia, żeby ich uniknąć. Zmiana studiów – jak to zrobić? Szybki poradnik (wideo)Nowe przepisy prawaUstawa o nauce i szkolnictwie wyższymUchwała SenatuRegulamin studiów i procedury przenosinRegulacje na wydziałachZmiana w praktyceTen sam kierunek, zmiana trybu (zaoczny-dzienny)Ten sam kierunek, zmiana specjalnościTa sama uczelnia, zmiana kierunkuZmiana uczelniNa co zmienić studia?Zmiana krok po krokuDlaczego chcesz zmienić?Ważność powoduUzasadnienie zmianyJak zbadać możliwości?Różnice programoweO co chodzi z ECTS?Do kogo wnioskować?Jak uzasadnić?ZałącznikiKiedy składać wniosek?Kiedy decyzja?Garść praktycznych poradDopilnowanie wszystkich formalnościNa jaką uczelnię zmienić? Szybki poradnik (wideo) Chcesz mieć szyki “look na całość”? Zobacz najpierw nasz poradnik w pigułce. Jak zmienić swoje studia w 10 krokach. Nowe przepisy prawa Sposób zmiany kierunku studiów i uczelni na poziomie ogólnym są opisane w Ustawie o nauce i szkolnictwie wyższym, a na poziomie szczegółowym – w przepisach uczelnianych. Ustawa o nauce i szkolnictwie wyższym Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z dnia 20 lipca 2018 r. (Art. 85. 1, Art. 69.) mówi, że student może zostać przyjęty na studia poprzez przeniesienie z innej uczelni i ma prawo: do przeniesienia i uznawania punktów ECTS “zaliczonych” w dotychczasowym toku studiów,zmiany kierunku studiów,przeniesienia na studia stacjonarne (dzienne) z niestacjonarnych (zaocznych, wieczorowych),przeniesienia na studia niestacjonarne ze stacjonarnych, To bardziej ogólne przepisy, niż były w poprzedniej ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 roku. Tam w artykule 171 mogliśmy przeczytać, że “Student może przenieść się z innej uczelni, w tym także zagranicznej, za zgodą kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni przyjmującej, wyrażoną w drodze decyzji, jeżeli wypełnił wszystkie obowiązki wynikające z przepisów obowiązujących w uczelni, którą opuszcza”. Uchwała Senatu Usunięcie przepisu o trybie przeniesienia z ustawy nie jest przypadkowe. Nowa ustawa nazywana Konstytucją dla Nauki w bardzo wielu przypadkach przesuwa odpowiedzialność za szczegółowe rozwiązania na władze uczelni. W tym przypadku reguły gry ustala Senat, który: uchwala regulamin studiów (art. 28 ust. 1 pkt 2 ustawy).ustala w regulaminie studiów organizację studiów oraz związane z nimi prawa i obowiązki studenta – także te związane z przenosinami (art. 75 ust. 1 ustawy). Regulamin studiów i procedury przenosin Regulamin studiów na którą się zamierzasz przenieść – to powinien być podstawowy dokument, który określa, w jaki sposób można: zmienić tryb studiowania (stacjonarny, niestacjonarny)zmienić specjalność na dotychczasowym kierunku,przenieść się na inny kierunek na dotychczasowej uczelni,przenieść się na inną uczelnię. Regulamin studiów znajdziesz zwykle na stronie www uczelni, możesz też o niego zapytać w rektoracie, albo dziekanacie. Regulacje na wydziałach Możesz spotkać się z sytuacją, kiedy Regulamin Studiów ustala tylko ogólne zasady przenosin. Wtedy Szczegółowe Zasady Studiowania określają jednostki, do której chce się student przenieść. W praktyce – Wydziały, Kolegia, Szkoły albo inne jednostki, odpowiedzialne za konkretny kierunek studiów na danej uczelni. Zmiana w praktyce Teoretycznie masz wiele możliwości zmiany. Warto zastanowić się, nad wadami, zaletami i realnymi możliwościami sposobu studiowania. Ten sam kierunek, zmiana trybu (zaoczny-dzienny) Łatwiej jest zmienić tryb ze stacjonarnego na niestacjonarny. Dlaczego? Bo zwykle się to uczelni opłaca. Dosłownie. Nawet na uczelniach państwowych, zwykle za studia zaoczne i wieczorowe musisz zapłacić. Zatem uczelnia nadal ma studenta, ale dodatkowo na jej konto wpływa też czesne. Jednak taka ścieżka może być dobrym rozwiązaniem nie tylko dla uczelni, ale i dla Ciebie. Sprawdź wady i zalety takiego sposobu studiowania w naszym artykule o studiach niestacjonarnych. Trudniej przenieść się ze studiów niestacjonarnych na stacjonarne (dzienne). Nie tylko z tego powodu, że uczelnia może stracić czesne, jeśli to przenosiny z płatnych na bezpłatne (chociaż to też ważny powód). Ważne jest też to, że mogą wystąpić różnice programowe w obu trybach studiowania. Czyli na przykład pewnych przedmiotów nie ma w programie studiów zaocznych, a jest w dziennych. Albo jest mniejsza liczba godzin (inna liczba punktów ECTS w obu trybach). I wtedy pojawia się podobny problem, jak w przypadku zmiany specjalności na tym samym kierunku, a nawet zmiany kierunku w ramach tej samej uczelni (zobacz niżej). W przypadku przenosin ze studiów zaocznych na dziennie nie wystarczy sensowne uzasadnienie i zbieżność programów. Ważne są też wyniki w dotychczasowej nauce. Jeśli masz świetne oceny z kolokwiów, zaliczeń i egzaminów – zgodna jest bardziej prawdopodobna. Średni student raczej nie dostanie takiej zgody, a kiepski – niemal na pewno nie. Zgodę na zmianę trybu studiów wydaje zwykle dziekan, a czasami prodziekan danego wydziału. Ten sam kierunek, zmiana specjalności Chcesz zostać na obecnej uczelni, studiować dalej na obecnym kierunku? To najprostsze rozwiązanie. Na tych kierunkach, gdzie prowadzone są specjalności – zwykle i tak pewna część zajęć prowadzona jest wspólnie. Im więcej zajęć na dwóch specjalnościach się pokrywa – tym większa szansa na uzyskanie zgody na przeniesienie. Dobrym powodem może być pojawienie się na niższym roku nowej specjalności. Wtedy prośba o zmianę jest bardzo wiarygodna – “gdyby taka specjalność była wcześniej dostępna – byłaby wymarzoną”. Zasadna jest też prośba o zmianę specjalności, kiedy (niestety) oblewasz rok, a na “niższym” roku dotychczasowa nie jest prowadzona. Ta sama uczelnia, zmiana kierunku Zmiana kierunku studiów na tej samej uczelni może odbyć się na dwa sposoby. Pierwsza – bierzesz udział w klasycznej rekrutacji na tę samą uczelnię. Wtedy nie przejmujesz się żadnymi zgodami na przenosiny. Ale jest ryzyko, że się nie dostaniesz na nowy kierunek. Drugą możliwość – to zmiana kierunku na podstawie przepisów z Regulaminu studiów. Zwykle zgodę na taką zmianę wydają Dziekani obu wydziałów. Tego, z którego chcesz zniknąć i tego, na który chcesz się przenieść. Na pierwszy rzut oka zatem najłatwiejsze byłoby przeniesienie się z kierunku na kierunek w ramach jednego wydziału. Jednak nie zawsze tak jest. Ważniejsze są podobieństwa w programie. Zapewne stosunkowo łatwo będzie przenieść się z kierunku automatyka i robotyka (AiR) prowadzonego przez jeden wydział na mechatronikę w innym wydziale. Łatwiej, niż na zarządzanie i inżynierię produkcji, prowadzoną ten sam wydział, co AiR. Zmiana uczelni Zmiana uczelni jest poważniejszym przedsięwzięciem. Niezależnie od tego czy w ramach tego samego kierunku, czy z jednoczesną zmianą kierunku. Łatwiej oczywiście zmienić uczelnię, kiedy w grę wchodzi ten sam kierunek. Tyle, że tak samo nazywający się kierunek studiów – nie oznacza ten sam. Ważna jest zbieżność programu. Biotechnologia na politechnice ma zwykle inny program studiów, niż biotechnologia na uczelni medycznej, jeszcze inny niż na uniwersytecie albo na uniwersytecie przyrodniczym. Decyduje spójność programów (jaka jest lista przedmiotów i co się pod nimi kryje) – no i punkty ECTS za dany przedmiot. Zgodę na przeniesienie między uczelniami zwykle wydają władze rektorskie, czasami i władze rektorskie i dziekańskie. Na co zmienić studia?Chcesz zmienić kierunek? Sprawdź jeszcze raz możliwości – jakie ciekawe programy studiów oferowane są przez uczelnie. Zmiana krok po kroku Jak zmienić sposób studiowania – jak wynika z przepisów prawa, na każdej uczelni może to inaczej wyglądać. Przejrzeliśmy jednak regulaminy studiowania i można nakreślić reguły, jakich powinniśmy się trzymać. Dlaczego chcesz zmienić? Musisz zastanowić się nad tym, co chcesz zmienić. Potrzebne jest to przynajmniej z dwóch powodów. Ważność powodu Czy zmiana to jedynie kaprys, czy może jest istotna? Chcesz zmienić kierunek, bo nie wyszedł jeden, czy drugi egzamin? To mało sensowny powód. Na każdym kierunku jedne przedmioty bardziej podpasują, a inne mniej. Lepiej zacisnąć zęby, zakuć, zdać i zapomnieć, Czepia się wykładowca bez sensu, uwziął się? Jesteśmy tylko ludźmi, na innym kierunku albo uczelni na jeszcze większego dzbana. Lepiej zacisnąć zęby i przetrwać przez semestr albo dwa z podobnym typem czy typiarą. Ważne powody mogą być związane z Twoją sytuacją życiową – na przykład przenosisz się do innego miasta, musisz zacząć pracować podczas studiów na pełen etat, rodzi się dziecko. Mogą być związane z Twoją refleksją na temat dopasowania studiów do Twoich predyspozycji, możliwości. Tak pojawia się, kiedy idziesz na studia, “bo poszli koledzy”, albo “bo potem łatwo o pracę” – mimo, że na dany kierunek się nie nadajesz. Mogą być związane z niepasowaniem rzeczywistości uczelnianej do wizji z jej działań promocyjnych. Czyli – to co teorii pięknie wyglądało w folderze rekrutacyjnym, podczas zajęć na uczelni okazało się wyglądać zupełnie inaczej. Może też jest tak, że chcesz rzucić studia, a zmiana sposobu studiowania jest tylko unikiem? Jeśli masz takie myśli – zobacz nasz poradnik Jak dobrze rzucić studia? Uzasadnienie zmiany Co równie ważne – powody zmiany będą potrzebne z powodów formalnych. Musisz opisać, dlaczego chcesz zmienić specjalność. kierunek, tryb studiowania, uczelnię. Pole z uzasadnieniem umieszczane jest: we wzorach wniosku o zgodę dotychczasowej jednostki na zmianę w sposobie studiowania, we wzorach wniosku do jednostki, gdzie chcesz studiować. Jak zbadać możliwości? Nie składaj wniosku “w ciemno”. Najpierw umów się z prodziekanem ds. studenckich, dziekanem wydziału, gdzie chcesz się przenieść albo idź na ich dyżur. Zabierz ze sobą indeks, albo wydruk z ocen, program studiów. Powiedz wprost, dlaczego chcesz dokonać zmiany. Zapytaj, czy przenosiny są realne. Jeśli nie – zapewne dowiedz się tego już podczas spotkania. Jeśli tak, pewnie nie usłyszysz wprost. Jednak będziesz w stanie wyczuć “jaki mamy klimat”. Różnice programowe Jest bardzo mało prawdopodobne, że zmiana sposobu studiowania będzie dotyczyła programu pokrywającego się w 100%. Tutaj pojawia się temat zaliczenia dotychczasowego dorobku akademickiego. Podstawową walutą są tutaj punkty ECTS. To na ich podstawie będziesz przekonywać, że zmiana nie będzie problemem ani dla Cienie, ani dla uczelni. To znaczy wskazywać, które przedmioty masz “zaliczone”. Nieuniknione będzie pojawienie się różnic programowych. Musisz zadeklarować, jak i do kiedy je nadrobisz. Zwykle sprowadzi się to do zaliczenia zajęć i zebranie odpowiedniej liczby punktów ECTS. O co chodzi z ECTS?Nie ogarniasz, jak liczyć punkty ECTS, o co w nich chodzi, jak sprawdzić różnice przy przenosinach? Sprawdź nasz poradnik. Do kogo wnioskować? Uczelnie mają zwykle własne wzorce wniosku dotyczącego zmiany specjalności, kierunku, trybu, uczelni. Musisz napisać do wniosek, podanie do osoby wskazanej w regulaminie studiów. Zarówno w jednostce dotychczasowej, jak i tej, do której chcesz się przenieść. Zwykle w przypadku zmiany specjalności jest to prodziekan lub dziekan, w przypadku zmiany samego kierunku dziekan, zmiany uczelno – dziekan i rektor. Jak uzasadnić? Niezależnie od tego, jaki jest faktyczny powód Twojej chęci zmiany – zastanów się, jak sformułować uzasadnienie, aby było ono: wiarygodne – jeśli uzasadniasz zmianę kierunku z powodów chęci dostępu rozbudowanej infrastruktury laboratoryjnej, a do tej pory olewasz ćwiczenia praktyczne – nie brzmi to prawdziwieprzekonujące – jeśli powodem jest sytuacja finansowa i chęć znalezienia zatrudnienia, to lepiej poprzeć wniosek opisaniem konkretnej oferty pracy,krótkie – nikt nie będzie się wczytywał w elaboraty (zwykle powinno wystarczyć 3-7 zdań,eleganckie – napisane prostą, ładną polszczyzną, tak aby nie zamotać się w skomplikowanych wyjaśnieniach. Załączniki Musisz uporządkować sytuację na dotychczasowym wydziale lub uczelni. I udokumentować to, załączając odpowiednie dokumenty do podania. Zwykle będą potrzebne takie załączniki, jak: podanie ze zgodą dziekana z obecnej uczelni/wydziału,karta przebiegu studiów,aktualne zaświadczenie potwierdzające status studenta. Kiedy składać wniosek? Zwykle uczelnie określają, kiedy można zmienić specjalność, tryb, kierunek, uczelnię. Nie licz na to, że zmienisz je przed upływem pierwszego semestru, W niektórych przypadkach trzeba będzie poczekać do końca pierwszego roku. Zmiana przeważnie dokonuje się podczas przerwy międzysemestralnej – warto więc zadbać, żeby przestrzegać terminów przewidzianych w uczelnianym regulaminie studiów. Kiedy decyzja? Zwykle decyzja o wpisanie na listę studentów nowego kierunku albo uczelni powinna nastąpić w ciągu 14 dni od złożenia wniosku. W przypadku zmiany specjalności powinno to nastąpić szybciej. Musisz się jednak przygotować, że możesz otrzymać prośbę o uzupełnienie wniosku o kolejne dokumenty lub zaproszenie na rozmowę w celu wyjaśnienia wątpliwości. Garść praktycznych porad Jeśli będziesz pamiętać o poniższych radach, to nie natkniesz się na mur urzędniczych przepisów. Przenoszenie między uczelniami jest możliwe między semestramil ale w 99,9% przypadków lepiej robić to od początku roku informacje powinieneś znaleźć na stronach internetowych poszczególnych uczelni i wydziałów. Dla świętego spokoju, lepiej jednak zadzwoń do dziekanatu lub biura rekrutacyjnego. Uzyskasz w ten sposób pewność, że informacje są aktualne i Twój wniosek nie zostanie odrzucony ze względu na niedopełnienie wprowadzonych niedawno żadnym pozorem nie sprzeczaj się z paniami w dziekanacie 0 zwłaszcza uczelni, do której chcesz się przenieść. Bądź miły, konkretny, opanowany i często uśmiechaj że także panie z dziekanatu “wychodzącego” mogą utrudnić, albo ułatwić Twoje życie. Nie pal za sobą jesteś studentem uczelni prywatnej i chcesz przenieść się na uczelnię państwową, to przygotuj się na kłopoty, gdyż wiele uczelni nie dopuszcza nawet takiej o opanowaniu i cierpliwości? Na pewno Ci się przydadzą, gdyż decyzja o Twoim przeniesieniu może zapaść na kilka dni przed nowym semestrem albo rokiem akademickim. Odmowę także możesz dostać w tym terminie…Zwróć baczną uwagę na ewentualne różnice w programie studiów. Jeśli jest ich sporo, będziesz mieć problem z przeniesieniem lub zostaniesz zobowiązany do ich niezwłocznego się, nawet bardzo często, że Twój wniosek o przeniesienie zostanie odrzucony. Nie załamuj się wtedy i złóż odwołanie – dobra argumentacja to podstawa. Jeśli decyduje zgodnie z regulaminem prodziekan – możesz odwołać się do dziekana. Jeśli dziekan – do uczelnie publiczne pobierają opłaty za nadrabianie różnic programowych. Sprawdź zatem koniecznie aktualne stawki i terminy do działu odpowiedzialnego za przyznawanie stypendiów! Proces przeniesienia się na inną uczelnię bardzo często wiąże się z utratą stypendium – w przypadku, gdy przepisano Ci oceny z innej wykorzystałeś już wszystkie możliwości na próbę przeniesienia się na inną uczelnię, a decyzja nadal jest odmowna, to pod żadnym pozorem nie rezygnuj. Ofertę pozostałych uczelni znajdziesz na portalu Dopilnowanie wszystkich formalności Załóżmy jednak, że wniosek został przyjęty i oficjalnie zostałeś studentem wymarzonej uczelni. Serdecznie gratulujemy. Pamiętaj jednak o obowiązkach względem “starej uczelni”, które musisz dopełnić, żeby uniknąć kłopotów finansowych. Najważniejsza sprawa: złóż w dziekanacie wniosek o wykreślenie z listy studentów i rezygnację ze świadczonych usług edukacyjnych. Nie daj sobie wmówić, że musisz uiścić jakąś opłatę z tego tytułu! Jeśli masz wątpliwości, to zawsze możesz się zgłosić do rzecznika praw studenta. Na jaką uczelnię zmienić?Zastanawiasz się jeszcze nad zmianą uczelni? Sprawdź szkoły wyższe w swoim regionie. Pomyśl o przenosinach do innego ośrodka akademickiego.
00:27 Rzuciłem studia. Co dalej ?Po roku (+ 2 miesiącach) studiowania wczoraj postanowiłem rzucić moje studia prawnicze. Borykam się teraz z myślami: Co dalej ? Muszę czekać rok do kolejnej rekrutacji na studia. Będę miał wtedy 21 lat i mam wrażenie, że już będę za stary na studia dzienne. W końcu wtedy moimi rówieśnikami będą osoby 2 lata młodsze. Taka myśl na prawdę potrafi wprowadzać mnie w dołujące stany. W dodatku dziewczyna z tego tytułu chce ze mną zerwać, bo uważa że postąpiłem bardzo nieambitnie i podyktowane to było macie propozycje na zajęcie sobie tego czasu do rozpoczęcia kolejnych studiów ?Czy faktycznie jestem za stary już na studiowanie dzienne (w końcu jakby nie patrzeć są do 2 lata w tył) ? - Jest ktoś z was lub był w podobnej sytuacji ? Czym się kierować przy wyborze następnych studiów ? Mam mnóstwo zainteresowań i niekiedy kompletnie różniących się od siebie, tak że w żaden sposób nie można połączyć tego w żadną góry mega dzięki za udzielenie wskazówek i pozdrawiam Was. post wyedytowany przez suicide98 2018-12-11 00:29:44 00:29😃 odpowiedzzanonimizowany631395120 Legend Może trochę nie na temat i ogólnie bez urazy, ale może trzeba było o tym myśleć przed rzuceniem studiów. 00:30 Przed rzuceniem studiów owe "studia studiowałem" więc nie było miejsca na takie rozmyślenia, a wszystkie moje rozterki są już po fakcie, a decyzji nie żałuję. post wyedytowany przez suicide98 2018-12-11 00:31:36 00:35 odpowiedzzanonimizowany631395120 Legend Myślę, że w Twojej sytuacji po pierwszej znalazłbym sobie pracę, a po drugie poszukał może jakichś fajnych kursów albo studium do zrobienia. Obsługa photoshopa czy coś takiego żeby poszerzać kompetencje. 00:38 odpowiedzzanonimizowany124404919 Konsul Praca albo podróż. Albo najpierw jedno, potem drugie. Cokolwiek, byleby nie leżenie plackiem... ;) I nie, nie ma nic uwłaczającego w rzuceniu studiów. Trzeba szukać swojej drogi, a nie pchać się na siłę tą samą co wszyscy wokół, tylko dlatego że inni tak robią. (Jak dziewczyna tego nie rozumie, to jej problem, nie twój. Jak z takiego powodu chce cię rzucić, to widocznie niezbyt wartościowa z niej partnerka) Tylko właśnie trzeba coś robić, aktywnie szukać tej innej też, by 21 lat czyniło cię za starym na studiowanie dzienne. post wyedytowany przez zanonimizowany1244049 2018-12-11 00:40:21 00:43 ale ... dlaczego? Studia to najlepszy okres w życiu - nie rób tego - wszyscy moi znajomi, którzy tak zrobili teraz (w wieku 40 i więcej lat) przechodzą przez ten proces "raz jeszcze". szczerze myślę, że to duży błąd rzucać studia - tym bardziej, że wytrzymałeś ponad 2 lata. 02:14 zanonimizowany119621720 Konsul ale co w tym okresie takiego najlepszego?jeżeli po studiach ma wyjść kolejny sfrustrowany prekariusz pozbawiony jakichkolwiek kwalifikacji, to może lepiej, aby zrobił sobie przerwę i wziął się za coś, co jemu przyniesie satysfakcję, a społeczeństwu - jakiś pożytek. post wyedytowany przez zanonimizowany1196217 2018-12-11 02:14:51 15:47 Studia to mógł być najlepszy okres życia może 20 lat temu. Dzisiaj to nic specjalnego i szczerze mówiąc, o wiele bardziej wolałem pracować. Ale jako, że studia to droga do większych pieniędzy, niestety trzeba je po prostu przejść, pomachać kwitkiem pracodawcy przed nosem i nabyć 3 razy więcej umiejętności podczas szkoleń i praktyk w miesiąc w pracy, niż przez całe roku, bądź 5 lat studiów. 19:15 We wspomnieniach, które idealizują dobre momenty i marginalizują słabe to studia rzeczywiście są fajne. Ale ja akurat pamiętam że studia to była ciężka harówa, 2, 3, 4 rok to zarywanie nocy, 5 kolokwiów tygodniowo, masa projektów, referatów, prezentacji, użeranie się z prowadzącymi zajęcia. Tych super imprez i "studenckiego życia" jakoś nie pamiętam. Na dodatek większość profesorów a nawet doktorów to butne ważniaki z przerośniętym ego, widzący tylko swoją dziedzinę i uważający ją za najważniejszą i podstawową dla każdego studenta. 22:31 Ale jako, że studia to droga do większych pieniędzy, niestety trzeba je po prostu przejść, pomachać kwitkiem pracodawcyDodałbym że nie dotyczy to każdej branży. Ba, nie dotyczy to większości branż - na obecnym rynku pracy wyróżnić się trzeba umiejętnościami. Papier nie robi już wrażenia. 06:52 zanonimizowany119875152 Generał Ale jako, że studia to droga do większych pieniędzy, niestety trzeba je po prostu przejść, pomachać kwitkiem pracodawcyDodałbym że nie dotyczy to każdej branży. Ba, nie dotyczy to większości branż - na obecnym rynku pracy wyróżnić się trzeba umiejętnościami. Papier nie robi już jednej strony nie, ale pamiętaj że pracodawca mając osoby o podobnym doświadczeniu wybierze zazwyczaj osobę z wyższym wykształceniem (a zwłaszcza kierunkowym).Po studiach zaczynałem pracę na produkcji i gdybym ich nie skończył, pewnie dalej bym tam tkwił. Po jakimś czasie dostałem propozycję przejścia do pionu jakościowego - kierownik wprost stwierdził, że szansy bym nie dostał gdyby nie wykształcenie kierunkowe na Polibudzie. 00:58 Zacznij od sprawdzenia ile możesz zarobić w różnych zawodach. Zastanów się co byś chciał robić, jakie stanowisko by Cię interesowało, ile jest płatne, czy coś takiego by Ci odpowiadało, czy masz w tym kierunku zdolności, a potem podpatrz na LinkedIn ludzi, którzy podobną pracę wykonują i jak wyglądała ich ścieżka edukacji i kariery, popatrz jak dużo jest ogłoszeń rekrutacji na takie stanowisko, czy musisz się gdzieś przeprowadzić, żeby taką pracę zdobyć itd. 01:25 Cyber Rekin wyczerpał chłop, a chce żeby go za rączkę prowadzić. Trzeba było pomyśleć nad przyszłością zanim zrobiło się tak lekkomyślny krok. Przynajmniej koledzy ze studiów się ucieszą, o jedną głowę mniej w tym i tak już ciasnym środowisku. 02:04 odpowiedzzanonimizowany119621720 Konsul jak to co? do roboty się rozpocząłem studia inżynierskie (w wieku duużo bardziej zaawansowanym niż twój), też przerwałem studia (humanistyczny kierunek) - uważam, że dobrze studentów właśnie... "studiuje" - sami nawet nie bardzo wiedzą po co. post wyedytowany przez zanonimizowany1196217 2018-12-11 02:11:49 02:53 odpowiedzzanonimizowany117395445 Senator Po 1 decyzja dobra jak to nie interesuje Cię szkoda czasu tym bardziej że niezbyt ciekawie wygląda kariera po tym kierunku bez rodziny prawniczej lub dużych ambicji i robić albo wybrać coś co daje pracę i dasz radę przy tym robić bez flustracji i rozpocząć od nowa albo wybrać kierunek zawodowy zrobić kurs szkolenia i do pracy. Albo od razu do pracy jako robotnik lub naganiacz - najgorsza droga. Ewentualnie otworzyć własny bizes. 03:47 decyzja dobra bo prawo to kierunek dla januszy i raczej zycie po tym niezbyt porywające, chociaz pieniadze miedzyczasie mozesz znalezc prace na pol etatu i jechac kursy z internetu zeby sie czegos nauczyc. pomysl w czym bys sie spelnial i wybierz nowe studia. Jak rodzice maja pieniadze to nie marnuj czasu na prace, czytaj ksiazki, podrozuj i rob post wyedytowany przez Bamboleusz 2018-12-11 03:48:40 04:02 Z ta dobra kasa to mnie rozbawiles. 05:25 nie siedzę w temacie, ale moi znajomi w Warszawie po UW bardzo dobrze zarabiają (8 lat po studiach). Tylko że pracują też cały dzień. 03:57 odpowiedz1 odpowiedź mohenjodaro90 Uciekamy z Gęstochowy Dobra decyzja, bo prawo już mocno zapełnione, zawód uwolniony, konkurencja ogromna, w rezultacie kasa niska. Jak ktoś jest prawnikiem i dobrze zarabia, to tylko dlatego, że jako szewc też miałby duże obroty. Kwestia charakteru, a nie do dziewczyny, to też bym się nie przejmował, bo ona się chcę prowadzać z "prawnikiem" i martwi się tylko i wyłącznie o spadek jej statusu, a nie ciebie. A co dalej to pytanie, które zadaje sobie kilka milionów ludzi w tym kraju. i rozsyłamy zgłoszenia albo rozkręć jakiś własny biznes. Jak dobrze ogarniesz, to do września już będziesz wiedział, że studia wcale nie są ci do niczego potrzebne, albo będziesz wiedział najważniejszą rzecz: jakich studiów potrzebujesz i po co tam jesteś. post wyedytowany przez mohenjodaro 2018-12-11 03:57:56 22:15📄 /Jak ktoś jest prawnikiem i dobrze zarabia, to tylko dlatego, że jako szewc też miałby duże obroty. Kwestia charakteru, a nie mam te same przemyślenia ;) 05:08👍 odpowiedzTroXa7 Pretorianin Nigdy nie jest za późno aby wrócić na studia... mało tego - jeśli znajdziesz fajną firmę nie jest wykluczone, że ta sfinansuje Ci owe studia (np zaoczne) za cenę podpisania lojalki jednak nie uważam aby to było jakieś tragiczne rozwiązanie (oczywiście zależy od firmy i czy praca w niej daje Ci jakąś satysfakcję). Sam obecnie się nad tym zastanawiam, mając lat 32. 07:04 Różnica 2 lat to żadna różnica. Możesz iść na studia, a póki co praca. Może po roku zmieni ci sie podejście i odechce ci sie studiować. 08:18 odpowiedzzanonimizowany119150724 Legend Będę miał wtedy 21 lat i mam wrażenie, że już będę za stary na studia zaczynałem studia miałem na pierwszym roku kilku 24-26 latków i jedną 30 co teraz? Własna działalność albo niewolnictwo u Niemca/ Francuza. post wyedytowany przez zanonimizowany1191507 2018-12-11 08:20:40 08:25 Jak to co dalej? Zacznij szukać pracy. Dzieciństwo się właśnie skończyło. 08:53 Inni napisali już o tym co robić (praca + dokształcanie), ale w swoim oryginalnym poście zapytałeś jakie studia wybrać. Dla mnie to ogromny temat, no ale w skrócie :)Sam uważam, że wybierając studia czy to kierunek rozwoju zawodowego trzeba NIESTETY brać zarówno uwagę nasze zainteresowania jak i to jak może wyglądać nasza przyszłość finansowa czy realne szanse na znalezienie pracy. Podam przykład dalszego znajomego, ale powinien dobrze opisać całość. Facet studiował do magisterki filologię staro Bizantyjską*. Jest jedną z około 10 osób w Polsce, która ogarnia ten temat, powiem więcej zaczął doktorat. ALE pracuje w korpo i klepie dane (ctr+c, ctr+v), sam mówi otwarcie, że ciężko mu też znaleźć pracę w zawodzie, a na uczelni nie chcą dać całego etatu bo nie ma pleców. Ponoć czasem są projekty unijne itp., ale jako Polak nie ma przebicia dużego. Więc mimo, że finansowo może nie jest tak dobrze jakby chciał to on czuje się spełniony i szczęśliwy bo ma styczność w życiu z tym co go naprawdę interesuje. Więc, przekładając to na twój przykład, możesz teoretycznie iść na każde studia, ale bierz pod uwagę też, że kiedyś będziesz musiał znaleźć pracę i zacząć utrzymywać siebie lub całą rodzinę. * mogłem coś przekręcić, chodzi o to, że uczył się o starożytnym języku, który już dawno wymarł. 09:00 odpowiedzzanonimizowany12726185 Generał Do studia humanistyczne to sobie możesz z góry odpuścić - jest przesyt ludzi z papierkami po humanie, którzy skończyli jakieś socjologie czy inne cuda, a i tak lądują na słuchawie czy (przy odrobinie szczęścia) w korpo na jakimś sensownym nie masz umysłu ścisłego - od razu idź do pracy. Nie ma co czekać, buduj CV, łap jakieś szkolenia lub dokształcenia. Doświadczenie jest kluczowe jak szukasz jakiejś lepszej się kierować przy wyborze następnych studiów ? Opłacalnością i tym, czy jest osoba po danym kierunku poszukiwana na rynku pracy. Niestety, możesz interesować się historią, polityką etc., ale nie ma to przełożenia na to, jaka jest sytuacja na rynku zaraz wpadnie Iselor i powie ci, że to bzdura, studiuj co cię interesuje, ale nawet on nie robi w zawodzie po swoim kierunku. Nie słuchaj ludzi, którzy mówią ci, że studiuj co cię interesuje, bo potem wyjdziesz na rynek pracy i obudzisz się z ręką w nocniku. post wyedytowany przez zanonimizowany1272618 2018-12-11 09:01:34 09:45 odpowiedz1 odpowiedź TroXa7 Pretorianin Z doświadczenia wiem, że cholernie przydatne w przyszłości są wszelkie kursy językowe (certyfikaty) więc osoby po filologii angielskiej - chapeau bas bo to jest strzał w dziesiątkę. Wiadomo, teraz znajomość języka nie jest już traktowana jako talent a raczej narzędzie jednak udokumentowany poziom języka to baaardzo dużo a przy tym zapewnia mnóstwo możliwości. 22:41 zanonimizowany119621720 Konsul filologia angielska tylko wtedy, kiedy chcesz nauczać innych (w szkołach językowych) - albo po prostu jesteś baardzo zafascynowany wszystkimi tymi filologicznymi niuansami. prawdę mówiąc, najbardziej optymalne rozwiązanie - porządne studia inżynierskie + certyfikat (np. CPE). Korepetycji może udzielać każdy, kto ma CPE, ale CPE + specjalizacja w jakiejś dziedzinie (technicznej, medycznej etc.) to już przepustka do pracy tłumacza. 09:49 Będę miał wtedy 21 lat i mam wrażenie, że już będę za stary na studia dzienne. Mając dwadzieściaparę lat skończyłem studia na kierunku humanistycznym, przepracowałem po studiach kilka lat, głównie w branżach nie związanych z kierunkiem ukończonych studiów. Około 10 lat temu podjąłem pracę, którą wykonuję do dzisiaj. W międzyczasie, zmiana obowiązujących przepisów, pozwalająca na osiągnięcie maksymalnego stopnia zaawansowania w tym zawodzie jedynie osobom posiadającym tytuł inżyniera, zmusiła mnie do rozpoczęcia kolejnych studiów. Mając czterdziestkę na karku, rozpocząłem studia dzienne z indywidualnym tokiem nauczania. Nie dość, że nie płacę za studia zaoczne, to rokrocznie otrzymuję stypendium naukowe za wyniki w nauce, nagrodę rektora i jakoś udaje mi się połączyć naukę z pracą zawodową, i życiem rodzinnym. post wyedytowany przez Yaca Killer 2018-12-11 09:51:50 09:56 najwyraźniej jesteś wyjątkowo nierozgarniętą jednostką, która czerpie niezdrową satysfakcję z popełniania tych samych błędów dwa ludzi jakie studia powinieneś wybrać... obstawiam, że kierunek prawniczy też nie był twoim wyborem, bo skończyło się jak się skończyło. Może zacznij myśleć samodzielnie? Jak napisał Soul - dzieciństwo się właśnie nie odmówię sobie zacytowania najbardziej kretyńskiego tekstu jaki mogłeś napisać:"Przed rzuceniem studiów owe "studia studiowałem" więc nie było miejsca na takie rozmyślenia"Ja ci proponuję - nie wracaj na studia, idź do przysłowiowej "łopaty", bo wyjątkowo boli cię myślenie i wolisz zastanawiać się nad konsekwencjami już po podjęciu ważnej decyzji. 10:04 A ja powiem tak: niektórzy dopiero w wieku 30 lat się dowiadują co chcą w życiu się zastanów co chcesz a potem to rób. Oczywiście rozumiem, że niekoniecznie będziesz w twoim wieku wiedział co chcesz robić, więc póki co idź do pracy, a potem pomyśl 10:07 odpowiedz1 odpowiedź madmec67 Konsul >Rowniesnicy beda mlodsiPrzejdzie Ci, bo to Twoje zycie nie rowniesnikow. Chyba, ze chcesz zyc dla znajomych, to wtedy sie przejmuj ;). A tak serio, to ludziom przechodzi takie myslenie kolo 30ki. (Dla przykladu, ja zaczynalem nowa sciezke kariery przed 30ka, musialem sie uczyc znowu plus egzaminy, oplacalo sie. Wiec jak piszesz, ze jestes za stary to tylko sie usmiecham).>Czym się kierować przy wyborze następnych studiów ? Mam mnóstwo zainteresowań i niekiedy kompletnie różniących się od siebie, tak że w żaden sposób nie można połączyć tego w żadną mnostwo zainteresowan, to znak, ze masz duzo czasu i jestes ciekawy oraz, ze...tracisz duzo czasu na przyjemnosci. Gdy sobie te zainteresowania wypiszesz, lacznie z rzeczmi, ktore robiles, zaczniesz dostrzegac zwiazki. Zrob sobie mape mysli z nich. Polacz te, ktore mozna polaczyc. Na koniec scharakteryzuj pod wzgledem osobowym w okreslonych kategoriach (analityczne, praca z ludzmi, pomaganie, status etc.). Zidentyfikujesz kategorie, pod ktorym ibedziesz mial najwiecej zainteresowan/zajec. Pomoze Ci to w okresleniu potencjalnych zawodow/zajec. W tanich ksiegarniach mozna dorwac 'Jaki wybrac zawod' Katharine Brooks, opisuje te techniki wyboru dokladnie i praktycznie, krok po kroku, bez bzdur typu 'jestes zwyciezca'.Nie chce Ci psuc zabawy, ale na koniec takiej techniki, gdy przychodzi do wyboru zawodu, to szerokie zainteresowania to jedna sprawa, a zawody da sie spokojnie ograniczyc do 2-3.>Jakie macie propozycje na zajęcie sobie tego czasu do rozpoczęcia kolejnych studiów ?To powinno byc ostatnie pytanie. Jesli wybrales potencjalny zawod/zajecie (nie musisz byc 100% pewien bo kto jest zanim gdzies popracuje?), to juz znasz cel. Jak znasz cel, to bedziesz wiedziec co robic przez rok. post wyedytowany przez madmec 2018-12-11 10:09:30 22:09 Najbardziej wartościowy komentarz w tym całym wątku. Dzięki wielkie ;) 16:15 odpowiedz1 odpowiedź 12dura48 Senator Rzuciłeś studia i już nick suicide sobie dałeś? Nie rób nic głupiego, na studiach się świat nie kończy ani nie zaczyna 22:09 Hahaha, nie spokojnie to mój nick, którego używam od dawna ;) 16:19 17:02 W wątku jest już dużo dobrych rad, ale z perspektywy humanisty, który miał skończyć w rynsztoku ("co będziesz robił po historii?") jeszcze kilka, chyba uniwersalnych:1) Dobrze jest robić coś choćby na 1/4 etatu, ale mieć zajęcie. Tak jak studiowanie prawa ugruntowało u Ciebie opinię, że to nie dla Ciebie, tak dziwne zajęcia mogą udowodnić Ci, że chcesz robić coś kompletnie innego. (Mam znajomego, który ze studenta stał się pracownikiem fizycznym i mu się to podoba a i zarabia dobrze; ja z pisania newsów na skończyłem tu na etacie i pracuję już 8 lat :P)2) Znajomość języków tylko pomaga. Nie wiem jak uczyłeś się języka angielskiego, ale ja większość słownictwa poznałem za sprawą gier. Łatwo połączyć hobby z nauką języka - wymuś na sobie granie np. w języku niemieckim. Podstawy będą przydatne, wiadomo, ale dziś z internetem i jakimś podręcznikiem można samemu sporo Zastanów się, czy na pewno chcesz iść na studia. Znam ludzi, którzy w wieku 20 lat musieli zdobywać wiedzę w sposób praktyczny (=pracując) i wyszli na tym znacznie lepiej niż osoby z dwoma kierunkami na raz. Studia nie uciekną. 17:07 zanonimizowany124404919 Konsul 3) "Zastanów się, czy na pewno chcesz iść na studia. Znam ludzi, którzy w wieku 20 lat musieli zdobywać wiedzę w sposób praktyczny (=pracując) i wyszli na tym znacznie lepiej niż osoby z dwoma kierunkami na raz. Studia nie uciekną."Oczywiście, że tak. Do tego taką zmorą uważam jest to, jak wiele osób idzie na kierunki z dupy, tylko dlatego że kolega tam idzie, że rodzice naciskają itp itd. I się potem budzą z ręką w nocniku po latach, że albo nie ma dla nich pracy, albo praca która jest sprawia, że chcą sobie strzelić w łeb. Nic na siłę, nie ma pośpiechu. Trzeba się odciąć od tego durnego mainstreamu i faktycznie się zatrzymać i zastanowić, czego się pragnie. Choć oczywiście, zatrzymanie się na zbyt długo też niesie niebezpieczeństwa liczne... ;) 05:07 Warto również dodać, że czasy się trochę zmieniły i wykształcenie wyższe nie jest już gwarantem dobrze opłacalnej pracy. W najgorszej sytuacji są chyba osoby, które stawiają pierwsze kroki zawodowe świeżo po ukończeniu studiów. Nie twierdzę oczywiście, że wszyscy natomiast rzuca mi się w oko ta pewna pewnością nie warto się załamywać i samo rzucenie studiów nie jest aż takim problemem. Ze znalezieniem pracy również nie powinno być większych problemów - trochę cierpliwości i z pewnością znajdzie się coś co autorowi przypadnie do gustu. 19:23 Z ciekawości- co Cię tak wystraszyło dopiero na początku drugiego roku studiów? Jaki był konkretny powód zrezygnowania z tego kierunku? 22:08 To nie była nagła decyzja, przez ten cały czas z tyłu głowy miałem takie odczucia, że to nie jest środowisko dla mnie. Środowisko niedoszłych prawników, to najbardziej smutne i zamknięte środowisko, nie brak ludzi zadufanych i egocentrycznych. Czarę goryczy przelał fakt trudności materiału na drugim roku (nawet dla takiej osoby jak ja, która szybko dosyć przyswajała wiedzę), było dużo ciężej niż na pierwszym (pierwszy rok to raczej same przedmioty "okołoprawnicze". 23:41😍 Może powinieneś nie rzucać, bo tak to dajesz spację przed znakiem interpunkcyjnym. :/ 01:32 Wyczuwam dość sarkastyczny sposób wypowiedzi, więc pozwolę sobie zwrócić tobie uwagę na poprawność składniową zdania, które namazgrałeś XDDDDDDD 00:02 Zawsze możesz się zatrudnić u Holendra na taśmie/fabryce. Ok. 8 euro za h, 10 godzin pracy. Wspaniała przyszłość. Polecam 10/10Ps: przed pytajnikiem nie stawia się spacji post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2018-12-12 00:04:00 01:24 Wątek pisany był przeze mnie na kolanie, ale dopisek Postscriptum pisze się z obydwu dużych liter, a do tego taka ciekawostka - jeśli ogarniasz łacinę to możesz sobie pozwolić na pisownię " 00:57 odpowiedz3 odpowiedzi Kaktusak86 Pretorianin Za stary na studia dzienne?, chyba zartujesz:). Kilkanascie (20?) lat temu bylem w podobnej sytuacji, kilka lat przygotowan (korepetycje z historii) aby dostac sie na prawo na UJ, a gdy sie dostalem to zaczela sie jazda.. Mordowalem sie strasznie na pierwszym roku (prawo rzymskie!) kilka poprawek ale go zdalem jakims cudem, i utknelem na drugim roku. W kwestii tzw zycia studenckiego tez nie bylo najlepiej. Nie moglem zdac cywilnego i karnego, musialem powtarzac drugi rok, pod koniec drugiego drugiego roku:) zdalem sobie sprawe ze chyba nic z tego nie bedzie i trzeba ciac tego raka. Po krotkiej szamotaninie zapisalem sie na studia wieczorowe na AE na finanse, zycie studenckie tez sie rozkrecilo na drugim roku a z punktu widzenia imprez to byl pewnie najlepszy okres mojego zycia:). Piec lat minelo w miare sprawnie, chwile popracowalem w zawodzie a potem wiatr przemian zwial mnie za granice. Po kilku latach nieciekawych , typowych - nierozwojowych prac imigranta (a nie czulem sie za silnie z tym moim magistrem z AE) stwierdzilem ze trzeba wrocic jeszcze raz na uczelnie, tym razem zagraniczna i zostac engineerem:). I tak to jako ponad 30 latek "minglowalem" sie z tubylczymi studentami i zglebialem tajniki elektroniki i systemow wbudowanych, ja czlowiek ktory nie zdawal na maturze matematyki a historie. Po latach ta elektroniczna/inzynieryjna matematyka okazala sie banalnie prosta!:). I tak to po latach odnalazlem swoje powolanie i praca stala sie tez moim hobby, a z prawa zostal mi na pamiatke indeks z poprawkami:) 01:29 No proszę, ciekawa historia :D Co do życia studenckiego na prawie to jestem w stanie uwierzyć, że nie było zgodne z oczekiwaniami, bo w środowisku prawniczym zbyt wiele się nie wiedzieć jaki zawód wykonujesz? 05:12❓ O tym życiu studenckim w środowisku prawniczym najwyraźniej krążą już legendy, ponieważ z mojego otoczenia kilka osób przewinęło się przez kierunek prawa i była dokładnie taka sama historia. Zastanawiające dlaczego tak jest. 12:42 "Janusze prawa" mają bardzo zawyżone mniemanie z tytułu bycia studentem prawa. Nie chcą zadawać się ze śmiertelnikami z innych kierunków, bo ci mają wg nich ograniczone myślenie, nie mają wyrobionego "prawniczego myślenia".Chodzenie w zwyczajnych ubraniach na uczelnię? To nie dla nich, oni preferują znoszony garnitur z aktówką pod ręką przez 5 dni w tygodniu (swoją drogą zastanawiałem się kiedy oni go piorą). Z boku trochę to karykaturalnie wygląda. 19:21 odpowiedz1 odpowiedź Kaktusak86 Pretorianin Mialem takich wlasnie mlodych "panow adwokatow" na pierwszym roku, przychodzacy w garniturze i z teczka pod reka na wyklady:), poznalem tam kilka osob z ktorymi mam kontakty do dzis i ktore zostaly policjantem/prokuratorem czy sedzia ale to nie byly moje klimaty, uczenie pamieciowe i proby rozwiaznia kazusow doprowadzaly moj umysl do rozpaczy. Wyladowalem na tym prawie przez ta historie (ktora dalej lubie, albo w ramach hobby - przeczytnia ksiazki o rzymie a nie nauki) i probemy z matematyka w szkole sredniej ale to byl blad na ktory stracilem kilka lat zycia. Teraz pracuje jako research&development engineer projektujacy elektronike/programujacy embedded systems jak ci cos to mowi:) tak wiec znaczny zwrot od prawa:) 00:51 Gratulacje!Jakie studia ostatecznie udało Ci się skończyć? 17:14 MEng Electronic Engineering, MEng to 4-letnie ciagle studia, w odroznieniu od np BEng (3 lata) i potem top-up MSc (cos jak magisterskie w pl). W UK duza czesc studentow konczy na 3-letnich BEng (ja musialem robic tego MEng z pewnych finansowcyh powodow), lepiej isc wczesniej do pracy i miec mniej dlugow:) post wyedytowany przez Kaktusak 2018-12-14 17:14:58 20:23 Nie wracaj na ten kierunek. Skoro go rzuciłeś, to widocznie prawo nie jest dla Ciebie. Nie ma sensu tracić czasu na coś czego nie czujesz. Nie będziesz miał żadnej przyjemności z takiej nauki, nie zmuszaj się. Wybierz kierunek który naprawdę Cię interesuje, tak abyś miał ochotę się uczyć. A co do wieku to nie wiem dlaczego się przejmujesz. Ludzie 30 letni idą na studia. Ty masz dopiero 21 lat, to nie szkoła średnia, żeby zważać na to czy jest się w klasie z osobami w tym samym wieku. 04:42 odpowiedzzanonimizowany118978356 Konsul Ja kiedys bylem na historii w 2006 po 1 semestrze , nie zaluje do dzisiaj. Forum: Rzuciłem studia. Co dalej ?
niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Rzucić studia? Witam Was. Mam pewien problem, który strasznie mnie nurtuje i nie mogę sobie z nim poradzić. Otóż jestem teraz na 1 roku biotechnologii. Startowałam na stomatologię, ale zabrakło mi parę punktów i się nie dostałam. Więc poszłam na biotechnologię na UMCS w Lublinie. Napisałam biologię (R) na 73% - więc za mało. Zaś chemię na 87%. Myślę,że wystarczyło by mi tylko poprawić biologię. I teraz pytanie : co zrobić? Czy poprawiać i walczyć o dostanie się czy jednak ciągnąć ten kierunek? Doszłam do wniosku - po niecałym miesiącu studiów, że to jednak nie to, co chcę robić. Jednak problem jest w tym, że rodzice są w szoku. Nie chcą przyjąć do wiadomości faktu, że jak to, jak Ty to sobie wyobrażasz, chcesz rzucić studia? A ja czuję, że źle zrobiłam idąc tutaj, że mogłam zostać i poprawiać. Zwiozłam się ze wszystkim do mieszkania i w ogóle się zaaklimatyzowałam. Proszę, poradźcie mi coś, bo od kilku dni łamię sobie głowę. Koleżanki ze stancji radzą poprawiać i iść na medyczny. Z kolei rodzice twierdzą, że mam widzimisię i nie chce mi się uczyć, że na medycynie będę narzekać, że mam masę nauki i w ogóle. Jest też taka kwestia, że boję się tego ogromu nauki i to też poniekąd mnie odrzuca. Jednak te studia, które teraz kontynuuje mnie nie satysfakcjonuję. Jeśli ktoś może, to proszę o poradę. gooner92 Posty: 193 Rejestracja: 9 lis 2011, o 22:50 Re: Rzucić studia? Post autor: gooner92 » 22 paź 2013, o 17:24 Ja bym rzucił, tak jak raz rzuciłem. Nie żałuję, perspektywy po tych studiach są jak dla mnie lepsze niż po moich poprzednich. Trzeba było zaryzykować, ale warto było, bo rok szybko zleci, nim się obejrzysz już maturka i kolejny rok studiów zaczniesz. Nie przesadzajmy z tym ogromem nauki na stomie. W pierwszym miesiącu studiów wiele osób rezygnuje (część pewnie żałuje, część nie). Ja jakbym został na listopad na studiach to bym już na pewno ich nie rzucił, a tak jestem na stomie i bardzo mi się podoba. Za niedługo wolne kilka dni, będziesz w domu to pogadaj z rodzicami, może akurat uda ci się ich przekonać do swojego pomysłu. Nie wiem staraj się udowodnić, że po stomie łatwiej o pracę itp. sandoz Posty: 225 Rejestracja: 12 lip 2013, o 14:19 Re: Rzucić studia? Post autor: sandoz » 22 paź 2013, o 18:22 Mama- sandoz pisze ,pogadaj z rodzicami ,koniecznie! ,przedstaw im sytuację Zapisz sie na jakis dobry kurs szykujący do matury szczególnie z biologii i aby prowadzącym była osoba z doswiadczeniem i jeszcze egzaminatorem OKE w zacznij od listopada juz aby nie siedziec ładny wynik z chemii to tylko podciagnac biologię i biotechnologii nie ma zbyt wielu miejsc pracy, ,po stomie Twoim rodzicom to samo powiedziec to jest tylko do maja ,7 bo szkoda kasy na naukę ,stancję na kierunku ,który nie pasuje . deVries Posty: 672 Rejestracja: 15 kwie 2012, o 20:49 Re: Rzucić studia? Post autor: deVries » 24 paź 2013, o 16:52 Jak najbardziej rzucić, nie ma sensu siedzieć na biotechu jak się chce być na stomie. Ja też rzuciłem pierwsze studia po miesiącu. Poszedłem na nie bo się nie dostałem na farmę, poprawiłem maturę i zaczynam drugi rok Kilka miesięcy szybko zleci, możesz nawet jakąś pracę znaleźć bo nie masz dużo do poprawiania. Pogadaj z rodzicami i jak już się zgodzą, to rób tak żeby widzieli, że się starasz niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Re: Rzucić studia? Post autor: niebieskafiolka » 26 paź 2013, o 20:39 Dziękuję Wam za dobre rady, cały czas czuję, żeby tak zrobić. Rodzice są już przekonani, więc to połowa sukcesu. Teraz kwestia zabrać stamtąd manatki i wrócić do domu. A Ty gooner92 rzuciłeś tak po prostu, nie chodząc na zajęcia i nie podchodząc do egzaminów, czekając, aż Cię wykreślą czy załatwiałeś tą całą biurokrację odnośnie wykreślenia z listy studentów? sandoz Posty: 225 Rejestracja: 12 lip 2013, o 14:19 Re: Rzucić studia? Post autor: sandoz » 27 paź 2013, o 14:35 Ciesze sie ,ze rodzice zrozumieli Biez sie ostro do pracy ,bede Tobie z daleka kibicowac A do dziekana trzaba napisac pismo o rezygnacji ze studiów i załatwic obiegówkę abys nie wisiała u nich jako studentka. gooner92 Posty: 193 Rejestracja: 9 lis 2011, o 22:50 Re: Rzucić studia? Post autor: gooner92 » 27 paź 2013, o 17:33 Przestałem chodzić na zajęcia, ale legitymacja mi została, więc miałem do transport za ulgowe ceny. Można było też zgłosić zaginięcie legitymacji i wybrać papiery, mógłbym ją wtedy zachować, a nie byłbym w jakimś systemie jako student. Nie wiem jakie są konsekwencje tego, że szybciej nie wybrałem papierów, na pewno miejsca nikomu nie zatrzymywałem, ani nie musiałem ponosić opłat. Całą papierkową robotę załatwiłem po maturach, w czerwcu. Bierz się do roboty, nie ma co myśleć, że nie da się rady. Wbrew pozorom pół roku to mało czasu i nim się obejrzysz będziesz na sali pisać maturę. Powodzenia, też startowałem z przygotowaniami od z tym, że ja od zera, więc masz o tyle łatwiej niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Re: Rzucić studia? Post autor: niebieskafiolka » 29 paź 2013, o 08:40 Ok, to też tak zrobię. Zajmę się tym po maturze. Do roboty wzięłam się już w połowie października, ucząc się dodatkowo na kolokwia na te studia. Dziś już nie poszłam na zajęcia i biorę się do pracy z biolą. Zapału mi nie brak, więc może będzie dobrze. Jeszcze raz wszystkim dziękuję! kinektor Posty: 27 Rejestracja: 8 lip 2013, o 16:21 Re: Rzucić studia? Post autor: kinektor » 29 paź 2013, o 14:55 Ja bym rzucił, skoro to nie TO. Zresztą miałem dokładnie taką sytuację ze sobą. Tylko że odwrotnie do Ciebie, lepiej napisałem biologię, chemię trzeba było poprawiać. Dostałem się na biotechnologię, farmację. Ostatecznie papiery miałem na biotechnologii. Z tą róznicą że nie poszedłem tak jak Ty wcale na zajęcia i skreślili mnie z listy studentów Dla rodziców to było poniekąd dziwne. Szczególnie dla ojca który twierdził że biotechnologia ma przyszłość. Ale co mieli zrobić? Przyjęli do wiadomości. A teraz studiuję na leku. smooth_criminal Posty: 261 Rejestracja: 6 sie 2009, o 13:19 Re: Rzucić studia? Post autor: smooth_criminal » 29 paź 2013, o 22:35 radze to samo, co ja zrobilem, czyli rzucic biotech, pogadac z rodzicami. ja mialem 2 lata w plecy, a stoma byla 3 moim kierunkiem. z perspektywy czasu nie zaluje - studia jesli od poczatku tego chcesz sa faajne, wiadomo pierwsze lata teoretyczne ale od 3 roku zaj praktyczne ogolnie ciekawie, ja czuje sie jak ryba w wodzie. jesli idzie o zawalenie to jak masz motywacje, to dasz rade. moje pierwsze studia - ochrona srodowiska - nie zaliczylem semestru bo mnie to nie jaralo po prostu i nie mialem checi do nauki na tymze kierunku, podobnie jak na farmacji na ktorej bylem potem zreszta aczkolwiek tu rok juz zaliczylem ^^. jesli wiesz ze chcesz byc lekarzem dentysta to proboj, pogadaj z rodzicami, to moze byc jeden rok w plecy (tylko) pomysl jakie to katusze robic w zawodzie ktory niecierpisz przez 40 lat ale decyzja nalezy do Ciebie niebieskafiolka Posty: 21 Rejestracja: 9 sty 2012, o 15:13 Re: Rzucić studia? Post autor: niebieskafiolka » 4 lis 2013, o 09:32 Studia poszły w diabły, uczę się do matury. Mam jeszcze wątpliwości czy te 87% z chemii to jednak nie za mało i czy i jej też nie ruszyć. Jednak z drugiej strony myślę, żeby na maksa na jednym przedmiocie się skupić. sandoz Posty: 225 Rejestracja: 12 lip 2013, o 14:19 Re: Rzucić studia? Post autor: sandoz » 4 lis 2013, o 18:25 Na maxa na bioli sie skupic a dla rozrywki w przerwie mozna chemię ,jesli wynik bedzie nizszy z chemii to ten 87% jest wazniejszy Ucz sie, dziecko, ucz 1 Odpowiedzi 11546 Odsłony Ostatni post autor: zetsu 12 sie 2016, o 22:19 7 Odpowiedzi 13310 Odsłony Ostatni post autor: stomacra 2 sie 2016, o 17:48 1 Odpowiedzi 11528 Odsłony Ostatni post autor: alicia 12 sty 2016, o 08:25 4 Odpowiedzi 4522 Odsłony Ostatni post autor: Mårran 6 paź 2016, o 16:48 5 Odpowiedzi 3785 Odsłony Ostatni post autor: alex123123 20 lis 2019, o 20:25 Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
czy rzucić studia na 2 roku